Księżyc we łzach

Maj 24, 2009


„Jak to było możliwe, żeby wszyscy odwracali wzrok, gdy nasz ojciec stawał się coraz bardziej niebezpieczny i nieobliczalny? Jak nasi krewni mogli po śmierci naszej matki całymi latami tak nas dręczyć, katować i upokarzać? Jak w ogóle udało się nam przeżyć?” – zastanawia się autorka, obecnie trzydziestokilkulatka, mieszkająca w Niemczech z mężem, który dał jej poczucie bezpieczeństwa i odwagę, by powrócić do mrocznych wydarzeń z przeszłości.
„Miałam pięć lat, gdy moje dzieciństwo umarło” – pisze Ouarda
„Kiedy dojechałyśmy i czekałyśmy pod bramą więzienia, mnie też ścisnęło w żołądku. Czy naprawdę chciałam spotkać się z tym człowiekiem? Czy będę mogła patrzeć mu w oczy? Czy jestem już na to dość silna?.

Prawdziwa i wstrząsająca historia Marokanki – ofiary przemocy w rodzinie. Ouarda wychowywała się wraz z sześciorgiem rodzeństwa w cieniu tragedii, która zamieniła ich dzieciństwo w piekło. Coraz bardziej agresywny i nieobliczalny ojciec zabił ich matkę, gdy autorka miała zaledwie pięć lat. Opowieść o trudnym dorastaniu i próbie wybaczenia – bohaterka po latach odwiedziła ojca w więzieniu – na egzotycznym tle obyczajowym życia w kulturze muzułmańskiej.


Biała czarownica

Maj 4, 2009

Mimo rozwodu z mężem Nigeryjczykiem, postanowiła sprzedawać z nim używane samochody i zamieszkała w Lagos. Tam poznała Victora, miejscowego księcia. Niestety, klątwa, rzucona na niego przez wuja czarownika, naczelnika klanu i wroga wszelkiej europeizacji, zaczyna zbierać tragiczne żniwo. By nie stać się jej ofiarą, Ilona postanawia nauczyć się czarów i chroni się w buszu u kapłanek wodnej bogini Jemonii. Wielki romans, tragiczne wypadki, mętne interesy i afrykańska magia


Kolejna publikacja IPN

Marzec 26, 2009

„Aparat represji wobec księdza Jerzego Popiełuszki 1982-1984” to tytuł najnowszej książki przygotowanej pod redakcją Jolanty Mysiakowskiej w ramach prac naukowo-badawczych Instytutu Pamięci Narodowej.]

null

Zaprezentowany wczoraj w Warszawie tom I publikacji zawiera 130 archiwalnych dokumentów, wśród których znajdują się m.in. materiały Urzędu ds. Wyznań PRL, Służby Bezpieczeństwa i Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie dotyczące ks. Jerzego Popiełuszki zamordowanego 19 października 1984 roku przez funkcjonariuszy Departamentu IV MSW. Uzupełnieniem tomu są tzw. informacje dzienne MSW pozwalające na odtworzenie nastrojów panujących wśród Polaków od momentu podania do publicznej wiadomości informacji o zaginięciu ks. Jerzego aż do czasu jego pogrzebu.
We wstępnie publikacji napisanym przez dr. Jana Żaryna, szefa Biura Edukacji Publicznej IPN, zawarta jest informacja, jakoby ks. prałat Henryk Jankowski był niezarejestrowanym kontaktem operacyjnym o pseudonimach „Delegat” i „Libella”. Były kapelan „Solidarności” stanowczo zaprzeczył insynuacjom historyka IPN.
Nasz Dziennik


Rodowód Adama Michnika

Marzec 19, 2009

Trzeba przyznać, że szczyt łgarstwa osiąga Michnik już przy najnowszych opisach rodowodu swojej rodziny, kiedy na przykład stara się maksymalnie wybielić postać swego ojca Ozjasza Szechtera, członka Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Pisze o nim, że czuł się on jak „absolutnie polski Polak” („Między panem a plebanem”, Kraków 1995, s. 50). Nie wyjaśnia tylko nigdzie, czego ten „absolutnie polski Polak” szukał w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy i jak zawędrował na sam jej wierzchołek z tą swą rzekomą „dumą z polskiej tożsamości” (tamże, s. 50).

null

Czytaj resztę wpisu »


Idę w tango

Październik 15, 2008


Jadzia Gładyszewska „przekroczyła trzydziestkę, a wiadomo, że w tym wieku trudniej się chudnie, seks wydaje się przereklamowany i każdy ranek może być właśnie tym, kiedy obudzisz się z podwójnym podbródkiem”. Zrozpaczoną kobietę poznajemy na angielskim lotnisku, kiedy wraca do kraju wraz ze swym rezolutnym synkiem Gustawem po tym, jak kolejna domniemana miłość jej życia oświadcza, że miejsce u jej boku zajmie ktoś inny. Jadzia już w samolocie w dość specyficznych okolicznościach pozna się bliżej z człowiekiem, który potem zmieni jej życie. Zanim to jednak nastąpi, bohaterka przeżyje załamanie psychiczne. Nad wyraz rozwinięty Gucio będzie musiał nie tylko zadbać o samego siebie, ale również o mamę w depresji, której nie będzie chciało się wstawać z łóżka, nie mówiąc o jakiejkolwiek formie opieki nad dzieckiem.

Jadzia ma w osobie syna ogromne wsparcie, ale może także liczyć na niezawodne przyjaciółki. Ula to matka etatowa i wzorowa żona adorowanego przez inne kobiety Romana. Sara zaś jest niezależną kobietą samotną programowo, praktykującą buddystką i świetną masażystką, zajmującą się dodatkowo ezoteryką. Trzy kobiety podczas alkoholowego spotkania, mającego na celu zapicie smutków Jadwigi, wysyłają zdjęcia do programu telewizyjnego, w którym szarzy, zwykli uczestnicy zatańczyć mają kilka razy u boku profesjonalnych tancerzy ku uciesze gawiedzi oglądającej popularny kanał emitujący te zmagania. Okazuje się, że będzie to początek wielkiej kariery medialnej Jadzi, która z zaniedbanej i zakompleksionej kobiety na życiowym zakręcie przemieni się w czarującą i wielbioną przez tłumy telewidzów gwiazdę parkietu.

Jej partner na owym parkiecie to Cyprian – gasnąca gwiazda show-bussinesu, o której zapomniano tak szybko, jak szybko wcześniej pokochano. Mężczyzna próbuje za wszelką cenę ponownie zaistnieć w migoczącym od fleszy światku, z którego tak brutalnie został usunięty. Taniec z Jadzią na początku jest dla niego koszmarną drogą ku niesłusznie utraconej sławie „celebryta”. Szybko okaże się, że oboje tańczą zupełnie inny taniec niż ten telewizyjny. To taniec życia, w którym wzajemnie będą się odkrywać. I choć na ich drodze staną liczne przeszkody, a przede wszystkim obowiązkowy w takiej opowieści „czarny charakter”, czyli zazdrosna i złośliwa była kobieta Cypriana, cała opowieść – co zauważyć można naprawdę bardzo szybko – zmierza do ckliwego i oczywistego zakończenia, w którym znaczącą rolę odegra ostatni taniec… na dachu.

Fabicka portretuje poszczególne fazy przemiany kobiety, w której wieku rzekomo przemienić się nie sposób. Nieprzypadkowo dziecko Jadzi, jej przyjaciółki, nieszczęśliwie w niej zakochany sąsiad oraz tak jak ona walczący z kompleksami Cyprian sportretowani są szczegółowo i tworzą galerię bardzo wyrazistych postaci. Pośród nich bowiem i dzięki nim przede wszystkim tożsamość oszukanej przez życie kobiety zacznie kształtować się na nowo, gdy bohaterka odrzuci gruzowisko emocjonalnych zaszłości, kompleksów i marazmu, w jakie sama się wpędziła. Tytułowe „pójście w tango” stanie się dla Jadzi początkiem nowego życia. Życia, w którym zrozumie, jak wiele znaczy dla innych i jak dużo sama sobie ma do zaoferowania.

U Fabickiej przebudzenie głównej bohaterki będzie wieloaspektowe, a jego wiarygodność podkreśli taka konstrukcja fabularna, w której za zmianami w życiu Jadzi pójdą zmiany innych postaci. Co więcej, będą one od siebie w pewien sposób zależne i dość ciekawie będą się uzupełniać.

czytaj całą recenzję:Blog Jarosława Czechowicza


Marzenia nigdy nie są wyraźne

Lipiec 13, 2008

null

Życzenie to urzeczywistnione marzenie. Ponieważ marzenia nigdy nie są wyraźne, kiedy stają się rzeczywistością, zawsze są też rozczarowaniem.

Jonathan Carroll ” Muzeum psów”


A gdzie jest nobile verbum?

Lipiec 12, 2008

Te cytaty które tutaj umieszczam , powinny być w zasadzie rozwinięte o moje przemyślenia związane z pewnymi sytuacjami , które miały miejsce w moim życiu.
Nie jest wykluczone ,że je kiedyś rozwinę , gdy będę miała więcej czasu i odwagi . Na razie – pilotażowo – przed szerszym wpisem i opisem pewnej sytuacji umieszczę fragment „Ballady Pani Twardowska ” Adama Mickiewicza. I ten cytat z tej ballady i plakat – jako ilustracja – oddają w całości pewną sytuację w moim życiu.To już kolejna sprawa – którą w tym blogu ilustruję na razie tylko cytatem z klasyka i stosownie dobranym obrazkiem.

null

Ale zemsta, choć leniwa,
Nagnała cię w nasze sieci ….