Wyślij apel do władz uczelni

Październik 18, 2014

Propagator związków kazirodczych wciąż wykłada na Uniwersytecie Jagiellońskim

Jan Hartman – profesor filozofii, zatrudniony na najstarszej uczelni w kraju dał się poznać jako zajadły przeciwnik Kościoła. Teraz domaga się dyskusji nad legalizacją kazirodztwa…

Musimy zareagować

Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego odcięły się od poglądów Jana Hartmana, a jego sprawę skierowano do Rzecznika Dyscyplinarnego UJ. Teraz potrzebna jest nasza presja, by uczelnia wyciągnęła stosowne konsekwencje.

Twój udział

Od tego, czy wyślesz apel przeciwko Janowi Hartmanowi będzie zależał nie tylko los setek krakowskich studentów, ale także dobre imię Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Nie pozwól mu propagować tych przewrotnych idei!

Poświęć kilka minut i wyślij apel do władz uczelni, Twój głos upewni je, że wyciągając konsekwencje wobec Jana Hartmana, podejmą właściwą decyzję.

Pamiętaj – nikt nie zaprotestuje za Ciebie, liczy się każdy głos!
Wejdź na protestuj.pl i wyślij apel

Z pozdrowieniami,
Krucjata Młodych

…………………………………………………………………

JM Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego

prof. dr hab. med. Wojciech Nowak

 

Wasza Magnificencjo Panie Rektorze,

 

Stanowczo domagam się wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec Jana Hartmana, wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, który swoimi wypowiedziami narusza dobre imię najstarszej polskiej uczelni wyższej.

Absolutnie nie do pogodzenia z misją, tradycją i prestiżem Uniwersytetu Jagiellońskiego jest skandaliczna wypowiedź Jana Hartmana, w której m.in. wskazywał „argument na rzecz tolerowania kazirodztwa”.

Wypowiedź ta całkowicie dyskwalifikuje Jana Hartmana jako wykładowcę akademickiego, a zwłaszcza jako etyka. Czymś niedopuszczalnym i niewyobrażalnym jest zgoda na to, aby tak kontrowersyjna postać mogła wpływać na powierzoną Uniwersytetowi Jagiellońskiemu młodzież. 

Dlatego stanowczo domagam się wyciągnięcia surowych konsekwencji dyscyplinarnych wobec tego nauczyciela akademickiego, który głosi tak skandaliczne tezy..

Ufam, że Uniwersytet Jagielloński będzie nadal kultywował tradycje, które reprezentują najwybitniejsi profesorowie i absolwenci tej uczelni ze św. Janem Kantym, Mikołajem Kopernikiem oraz św. Janem Pawłem II na czele.

z poważaniem ;

imię……………    nazwisko……

Z poważaniem

 http://www.protestuj.pl/nie-dla-j–hartmana-na-uj—wyslij-protest-do-wladz-uczelni,27,k.html


Jan Hartman dopuszcza kazirodztwo

Październik 6, 2014

Prof. Jan Hartman, filozof i bioetyk, na blogu portalu tygodnika „Polityka” zamieścił wpis, w którym prorokował upadek „kazirodczego tabu”. Deklarował w nim, że nie jest zwolennikiem legalizacji związków kazirodczych, ale „warto rozpocząć dyskusję na ten temat”. Kontrowersyjny wpis został szybko usunięty.

hartmanh i kaziorodztwo

1.Minister Zdrowia pozbył  prof. Jana Hartmana z powołanej przez siebie w maju ubiegłego roku komisji.

Stało się to po tym, gdy profesor zamieścił w internecie wpis, w którym przekonywał m.in., że „jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku”  Lekarze cieszą się z decyzji ministra. Uważają, że w komisji mającej uczyć ich etyki nie ma miejsca dla człowieka dopuszczającego kazirodztwo.

2.Palikot wyrzucił Hartmana ze swojej partii  za tekst o kazirodztwie

3.
W związku z bulwersującym wpisem na blogu prof. Jana Hartmana, władze Uniwersytetu Jagiellońskiego jednoznacznie odcinają się od opublikowanych prywatnych opinii Pana Profesora” – napisały w oświadczeniu władze UJ. Zapowiadają skierowanie sprawy do Rzecznika Dyscyplinarnego UJ.


Hartman usunięty z Komisji Etyki przy ministrze zdrowia. Za wpis o kazirodztwie

Październik 5, 2014

Prof. Jan Hartman nie będzie dłużej zasiadał w działającej przy ministerstwie zdrowia Komisji Etyki. W związku z felietonem, w którym proponował rozpoczęcie dyskusji o kazirodztwie, został odwołany z tej funkcji

link do cytatu


Hartman wyrzucony z partii Palikota

Październik 1, 2014

Partia Janusza Palikota zdecydowała o usunięciu prof. Jana Hartmana ze swoich szeregów. Chodzi o wpis o kazirodztwie zamieszczony przez Hartmana na blogu. Według biura prasowego Twojego Ruchu wpis „narusza wizerunek i dobre imię partii, co stanowi rażące naruszenie statutu Twojego Ruchu”. Od opinii Hartmana odciął się też Uniwersytet Jagielloński.

„Jeśli udaje się powiązać harmonijnie miłość macierzyńską albo bratersko-siostrzaną z miłością erotyczną, to osiąga się nową, wyższą jakość miłości i związku” – napisał Hartman na blogu tygodnika „Polityka”. Wpis usunięto, a od Hartmana odwrócili się jago dawni sprzymierzeńcy z Twojego Ruchu.

link- cytat


Palikot kocha Hartmana jak brata.

Wrzesień 30, 2014

Kocham Janka Hartmana

link


Dyscyplinarka dla Hartmana? Jest reakcja władz Uniwersytetu Jagiellońskiego

Wrzesień 30, 2014

Uczelnia odcina się od wypowiedzi Jana Hartmana na temat kazirodztwa. Władze Uniwersytetu Jagiellońskiego kierują sprawę do rzecznika dyscyplinarnego uczelni.

– To prywatne poglądy profesora. Zdaniem władz UJ ta wypowiedź godzi w godność wykonywanego zawodu nauczyciela akademickiego – mówi gazeta.pl rzecznik UJ Adrian Ochalik.

W niedzielę Jan Hartman, wykładowca akademicki i kierownik zakładu bioetyki i filozofii na swoim blogu wezwał do rozpoczęcia dyskusji o kazirodztwie.

– Nie jestem za legalizacją związków kazirodczych – odpowiada z kolei profesor Jan Hartman na blogu. – Skoro tabu raz zostało złamane, nie da się już tego odwrócić. Czeka nas dyskusja i warto ją podjąć – podkreśla.

W poniedziałek kontrowersyjny wpis Hartmana został usunięty. Pojawił się inni –  profesor tłumaczy w nim całe nieporozumienie.

„Jest czymś zadziwiającym i symptomatycznym, że w debacie publicznej w Niemczech, za sprawą Komitetu Etycznego działającego przy rządzie federalnym, wszczęto dyskusję na temat złagodzenia karalności za związki kazirodcze. Oznacza to złamanie najsilniejszego tabu kulturowego, jakie zna ludzkość. Tabu to łamali dotychczas jedynie literaci i filmowcy, lecz w poważnej polityce temat pojawia się po raz pierwszy” – można przeczytać.


Hartman nazywał papieża Jan Pawła II chamem!

Wrzesień 25, 2009

Proszę tylko spokojnie, żadna prowokacja, spokojny wręcz naukowy wpis będzie i wcale nie o Papieżu, no może odrobinę nie o papieżu i odrobinę spokojny. Tak się składa, że widziałem cały program z udziałem Żyda Hartmana z polskim obywatelstwem i polskim imieniem Jan oraz księdzem niewiadomego pochodzenia narodowego, w każdym razie Dariusz Kowalczyk się nazywa. Część uważnych czytelników jeszcze nie zmęczona moim wywodem, zauważyła tę konstrukcję przebiegłą, Żyd Hartman na przykład. Po co to było pisać? No tym razem nie po to, po co zawsze. Tym razem po to, aby zobrazować przekaz medialny, który zaraz zamierzam zobrazować. Jak wspomniałem widziałem całą rozmowę Żyda Hartmana z księdzem katolickim Kowalczykiem. W pewnym momencie tej rozmowy, ksiądz Kowalczyk odwołał się do wyświechtanego terminu „cywilizacji śmierci” i umieścił ten termin w kontekście wypowiedzi Żyda Hartmana. Na co Żyd Hartman w moim przekonaniu zupełnie słusznie się oburzył i nazwał ten rodzaj prowadzenia dyskusji chamskim.

Uznał za chamskie, że katolicki ksiądz nazwał Żyda Hartmana członkiem cywilizacji śmierci, czyli de facto nazwał go bandytą, mordercą, zabójcą i inne synonimy miałyby tu zastosowanie. Dlaczego to jest chamskie, przecież ksiądz nie powiedział dupa, czy cycki, pisiorek, czy też warga sromowa, tudzież idiota? I tu się odwołam do własnego autorytetu, eksperta od chamstwa. Otóż ludzkość wyróżnia dwa rodzaje chamstwa, to jest chamstwo uczciwe i ten rodzaj chamstwa właśnie uprawiam, polega ono na tym, że jak kogoś uważam za bydlaka, to mówię do niego bydlaku, mimo że kultura nakazuje zaciskać zęby. Drugi rodzaj chamstwa, to chamstwo opakowane w kulturę i to jest coś czego nie uprawiam, bo się brzydzę, ten rodzaj chamstwa właśnie uprawia ksiądz Kowalczyk. Rzucić w Żyda cywilizacją śmierci z tą charakterystyczną kanoniczną i kaznodziejską pychą połączoną z bezczelnością, to jest chamstwo z rozmachem. Jest chamstwem nazywanie kogoś bandytą, mimo że ten nigdy zbrodni nie popełnił, chamstwem, pomówieniem i zdaje się nawet przestępstwem.

Zatem Żyd Hartman miał pełne prawo rozpakować chamstwo księdza Kowalczyka i pokazać jako chamstwo bez opakowania. Tyle, krótkiego opisu zdarzeń, bo najważniejsze co się stało po tym zdarzeniu. Najpierw dziennikarz roku i proszę mi pozwolić na otwarte chamstwo, kmiot Rymanowski, siedział i kombinował jakby tu wykorzystać słuszne choć kontrowersyjne określenie Żyda Hartmana. Siedział chwilę i jakby myślał, jakby, nagle oczy mu się zaświeciły, pewnie z dyżurki do słuchawki dostał hasło, że przecież te słowa wypowiadał Papież. Tego kmiotowi Rymanowskiemu trzeba było, dalej rzecz się potoczyła błyskawicznie. Czy pan Żyd Hartman uważa w takim razie, że Papież zachowywał się po chamsku? Pyta kmiot Rymanowski. Prawda jakie sprytne, no i jakie jeszcze? Chamskie rzecz jasna, w gatunku chamstwa opakowanego troską o kulturę i szacunek dla wielkich postaci. Nic nie wnoszące do dyskusji chamskie zagranie pod publiczkę, kmiota Rymanowskiego zrobiło swoje, z całej dyskusji tylko to zapadło w pamięci widza. A dalej to już Onet zrobił swoje.

Wchodzę na Onet i co czytam: „Słowa Jana Pawła II o „cywilizacji śmierci” uznane za „chamskie”. Niebywałe chamstwo medialne, też w gatunku chamstwa opakowanego. Cóż jednak z tego wszystkiego? A gówno całe, albo i może pół. Bezkarne jest to co zrobił kmiot Rymanowski i zdziadziały Onet. Zjadacz medialny zwróci uwagę na to, że „zelżono” Papieża, chociaż Żyd Hartman akurat się obronił przed konsekwentnym nazwaniem słów papieża chamskimi, powiedział coś asekuracyjnego w rodzaju niestosowne, czy nie na miejscu. Pomimo to i bezwątpienia we wszystkich sondach, to Żyda Hartmana respondenci uznają za chama, chamem zostanę również ja po tym wpisie, a cham Kowalczyk wyspecjalizowany w chamstwie opakowanym, kmiot Rymanowski wyspecjalizowany w robieniu chamskiej wiochy medialnej i kompletnie chamsko skretyniały Onet, zostaną obrońcami kultury i jakości słowa. Paranoja? Paranoja, paranoja, ale można też zapytać cóż niby innego sam robię, ten tytuł i brzydkie wyrazy? Odpowiadam. To samo, tylko znacznie lepiej i nie nazywam się obrońcą kultury. Dlaczego robię to samo? Ponieważ mam plan, aby jedynymi skutecznymi środkami dojść do zapomnianego przez wszystkich moralizatorów celu. Celem jest demaskowanie tandety i promowanie jakości. Ten tekst proszę uznać za tandetny środek do celu.

PS A o co chodzi z tym Żydem? O pełną kulturę i szacunek oczywiście, za każdym razem z wielkiej litery.