Wakacje

Sierpień 14, 2008

no właśnie – przez dwa tygodnie będzie przerwa wakacyjna. Do usłyszenia .

Reklamy

Jesteśmy tu po to, by walczyć

Sierpień 13, 2008

Prezydenci Polski, Litwy, Estonii i Ukrainy oraz premier Łotwy wzięli udział w wiecu w stolicy Gruzji Tbilisi. Jesteśmy tu po to, by podjąć walkę -powiedział Lech Kaczyński. Rosja pokazała twarz, którą znamy od setek lat – dodał.

Przywódcy pięciu państw do Azerbejdżanu przylecieli z Warszawy polskim samolotem specjalnym. Wylądowali w mieście Gandża. W dalszą podróż ruszyli samochodami zapewnionymi przez władze Azerbejdżanu. Na granicy przesiedli się do samochodów podstawionych przez stronę gruzińską. Przemówienie Lecha Kaczyńskiego przerywały oklaski dziesiątek tysięcy Gruzinów zgromadzonych na placu w Tbilisi.
Prezydent Lech Kaczyński powiedział wcześniej, w trakcie podróży do stolicy Gruzji, że ta misja to „demonstracja na rzecz Gruzji”. Żadne państwo nie ma prawa naruszać integralności terytorialnej innego państwa – dodał.
Po raz pierwszy od dłuższego czasu nasi sąsiedzi pokazali twarz, którą znamy od setek lat. Ci sąsiedzi uważają, że narody wokół nich powinny im podlegać. My mówimy nie! – podkreślił Lech Kaczyński.
Rosja uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Nie będzie! – zapewnił prezydent
Prezydent podkreślał, że te czasy się skończyły raz na zawsze nie na 20, 30 czy 50 lat. .Zaznaczył, że wszyscy w tym samym okresie lub okresach nieco innych, poznaliśmy tę dominację. To nieszczęście dla części Azji i całej Europy – dodał.Prezydent pytał czym się różni sytuacja dzisiejsza od tych wcześniejszych i podkreślił: Dziś jesteśmy tu razem, dziś świat musiał zareagować, nawet jeśli był tej reakcji niechętny.
My jesteśmy tutaj, by ten świat reagował jeszcze mocniej, w szczególności Unia Europejska i NATO – podkreślił Lech Kaczyński.
Gdy zainicjowałem ten przyjazd, niektórzy sądzili, że prezydenci będą się obawiać; nikt się nie obawiał, wszyscy przyjechali, bo – jak powiedział prezydent – Środkowa Europa ma odważnych przywódców.


Lech Kaczyński we wtorek uda się do Gruzji

Sierpień 12, 2008

Prezydent Lech Kaczyński we wtorek uda się do Gruzji;o swojej misji prezydent rozmawiał w poniedziałek wieczorem z prezydentem USA Georgem Bushem – poinformował Polską Agencję Prasową dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik.

null

Prezydent Bush wyraził absolutne poparcie dla misji pana prezydenta, która odbędzie się jutro w Tbilisi – powiedział Handzlik. Handzlik zaznaczył, że to amerykański prezydent telefonował do Lecha Kaczyńskiego. Prezydent Bush poinformował o działaniach Stanów Zjednoczonych w
sprawie Gruzji, jak również o wynikach swoich rozmów z przedstawicielami Federacji Rosyjskiej – podkreślił Handzlik. Jak dodał, obaj prezydenci umówili się, że skontaktują się po zakończeniu misji Lecha Kaczyńskiego i innych prezydentów w Gruzji. Polskiemu prezydentowi będą towarzyszyli również wybierający się we wtorek do Gruzji prezydenci Litwy – Valdas Adamkus i Ukrainy – Wiktor Juszczenko, a także premierzy Łotwy – Ivars Godmanis i Estonii – Andrus Ansip. Z informacji ze źródeł w Kancelarii Prezydenta wynika, że Lech Kaczyński w poniedziałek przed godz. 21.00 rozmawiał telefonicznie z premierem Donaldem Tuskiem, zapraszając go na spotkanie jeszcze tego dnia. Szef rządu – według tych źródeł – odmówił wtedy spotkania z Lechem Kaczyńskim. Rozmowa miała dotyczyć planowanej misji prezydenta do Gruzji. W poniedziałek późnym wieczorem prezydent jeszcze dwukrotnie rozmawiał telefonicznie z premierem – wynika z informacji PAP ze źródeł w Kancelarii Prezydenta. Podczas tych rozmów Lech Kaczyński i D. Tusk ustalali już szczegóły planowanego na wtorek wyjazdu prezydenta do Gruzji. Szef rządu miał jednak – według tych źródeł – ponownie nie przyjąć propozycji Lecha Kaczyńskiego dotyczącej spotkania. Wcześniej źródła w Kancelarii Prezydenta informowały, że Kancelaria Premiera nie chce udostępnić prezydentowi rządowego samolotu, którym Lech Kaczyński miałby udać się do Gruzji.


Taki kraj

Sierpień 12, 2008

Trafiłam kilka dni temu na bardzo ciekawą stronę Koreańskiej Republiki Ludowo Demokratycznej. To strona w języku polskim i to wcale nie żart. Zajrzyjcie tam. Naprawdę warto.


Rosjanie wiedzieli, że strzelają do dzieci

Sierpień 11, 2008

Rosyjscy piloci wiedzieli, iż strzelają do dzieci – uważają mieszkańcy ostrzelanego w sobotę gruzińskiego miasteczka Gori, do którego dotarł dziennikarz „Gazety Wyborczej” Wojciech Jagielski.

„Był jasny dzień, bez jednej chmurki – wspomina Jekaterina Ratiszwili z parteru, która w momencie ataku wychodziła na zakupy. Pamięta, że sięgnęła do klamki i nagle wypadła razem z drzwiami. Nawet nie została draśnięta”.

Kiedy zawrócili, żeby ostrzelać kamienice, samoloty leciały niziutko – dodaje Dżimszer Iluridze.


Nie mogli nie widzieć ludzi na podwórzu, bawiących się dzieci. Strzelali, żeby się zemścić za Osetyjczyków, którzy w Cchinwali zginęli od kul naszych żołnierzyMieszkaniec Gori
Nie mogli nie widzieć ludzi na podwórzu, bawiących się dzieci. Strzelali, żeby się zemścić za Osetyjczyków, którzy w Cchinwali zginęli od kul naszych żołnierzy”- czytamy w reportażu.

„To wszystko było tak nagle. Dostrzegliśmy na niebie samoloty, ale myśleliśmy, że polecą dalej – opowiada Dżimszer Iluridze, który w garażu naprawiał ciągle psujący się silnik w starym fiacie”.

Tego dnia na ulicy Suchaszwilego zginęło co najmniej 20 osób.

W pierwszym z domów zawaliły się dwa górne piętra, ale i w pozostałych nie ocalało żadne mieszkanie. Na trawniku przed kamienicą Dżimszer znalazł oderwaną w łokciu ludzką rękę. Wygląda mi na rękę Wenery Elbachidze – mówi, szturchając kikut patykiem. Wygląda mi na nią. Taka drobna, delikatna. Mieszkała piętro wyżej, dobrze ją znałem – dodaje.

Jagielski pisze, że celem rosyjskich lotników były zapewne położone tuż po sąsiedzku wojskowe koszary. One też zostały zbombardowane. Tego dnia nie było tam jednak ani żołnierzy, ani wojskowych pojazdów.

Z relacji dziennikarza „GW” wynika, że mieszkańcy 60-tysięcznego miasta porzucają Gori. „Na asfaltowej drodze do Tbilisi dołączają do nich uciekinierzy z gruzińskich wiosek w Południowej Osetii. Autobusami, ciężarówkami, traktorami i konnymi zaprzęgami wywożą bliskich i dobytek. Uchodźców jest podobno 10 tys.”.


Rosjanie zbombardowali lotnisko w Tbilisi

Sierpień 10, 2008

Według gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosjanie bombardowali lotnisko wojskowe pod Tbilisi, a rosyjscy żołnierze są gotowi do ataku.

null

Rosja koncentruje swoje siły, aby o świcie dokonać ataku na Gruzję. Sprowadzono lądem 6 tysięcy żołnierzy , a dalsze 4 tysiące morzem.Wszyscy oni czekają na świt, aby rozpocząć aktywne działania. Gruzja stoi w obliczu katastrofy humanitarnej.

AFP,Reuter


Tarczy nie ma przez Tuska i Sikorskiego

Sierpień 9, 2008

Podczas rozmów w gronie Donald Tusk – Radosław Sikorski – Sławomir Nowak padały opinie, że nie do przyjęcia jest taki projekt (umowy z USA ws. tarczy), który przez opinię publiczną może zostać odebrany jako sukces prezydenta – powiedział Witold Waszczykowski, główny negocjator umowy ws. tarczy antyrakietowej w wywiadzie dla „Newsweeka”.

W rozmowie z tygodnikiem Waszczykowski twierdzi, że na początku lipca wynegocjował z USA umowę w sprawie tarczy, która gwarantuje bezpieczeństwo Polsce. Ale co może nawet istotniejsze, przywiozłem z Waszyngtonu także inny ważny dokument – deklarację współpracy polityczno-wojskowej między polską a Stanami Zjednoczonymi – dodał. Miał się w niej znaleźć zapis o nawiązaniu współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa w formule instytucjonalnej. Miała powstać dwustronna rada konsultacyjna – uważa Waszczykowski.

Sądzę, że informacja o zakończeniu negocjacji nie przyniosłaby politycznych korzyści rządowi Tuska. Stałoby się to za szybko po interwencjach prezydenta w sprawie tarczy i po czerwcowej wizycie prezydenckiej minister Anny Fotygi w USA. Powstałoby wrażenie, że to prezydent jest twórcą tego sukcesu, a nie rząd – uważa Waszczykowski.

Pytany, czy prezydent sądzi, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ma jakiś układ z lobbystą amerykańskiej Partii Demokratycznej Ronem Asmusem, odparł: myślę, iż to podejrzewał. Przyznaje też, że on sam był podobnego zdania i przytacza SMS-a od Sikorskiego, w którym minister odpowiada na pytanie o Asmusa. Na piśmie nie ma żadnego dealu z demokratami – miał napisać Sikorski. Waszczykowski twierdzi też, że dostał informację od Daniela Frieda, byłego ambasadora USA w Polsce, że to minister spraw zagranicznych wstrzymuje porozumienie z powodu układu z Asmusem.

Zdaniem Waszczykowskiego powszechnie wiadomo, że prezydent nie akceptuje charakteru ministra spraw zagranicznych i uważa, że Sikorski jest niedojrzały. Potwierdzam, że prezydent nie darzy go sympatią ani zaufaniem – powiedział Waszczykowski.

Odnosząc się do swojej dymisji Waszczykowski powiedział: liczyłem się z dymisją, ale też w głębi serca czekałem na opamiętanie, na refleksję, że należy powrócić do skonsolidowanego zespołu negocjacyjnego (…) Liczyłem na wykorzystanie mojego kilkuletniego doświadczenia z negocjacji z Amerykanami. Zmiana w tym momencie to poważny błąd.

Na początku lipca Tusk powiedział, że oferta, którą polski rząd otrzymał od strony amerykańskiej, nie jest satysfakcjonująca i oczekuje, iż USA wezmą pod uwagę postulaty Polski dotyczące bezpieczeństwa naszego kraju. To stanowisko polskie pozostaje niezmienne i w tej sprawie oczekujemy na amerykańską odpowiedź, ta odpowiedź jest teraz rozważana – powiedział szef MSZ.

Z propozycją rozmów w sprawie ulokowania elementów systemu obrony przeciwrakietowej USA wystąpiły do Polski i Czech na początku ubiegłego roku. W Polsce miałaby powstać baza 10 rakiet przechwytujących, a w Czechach radar. Polska uzależnia zgodę na lokalizację amerykańskiej bazy od pomocy Stanów Zjednoczonych przy modernizacji polskich sił zbrojnych, zwłaszcza obrony powietrznej.