Nie chce mi się mówić ile mam lat , bo mi się wydaje ,że nie jestem aż taka stara ale wiem też na pewno ,że już nie jestem młoda. Powiem tylko ,że jestem mężatką – wciąż z tym samym fajnym chłopakiem – może trochę posiwiałym – ale te srebrzyste przebłyski dodają mu uroku. Mamy dwoje dzieci , które przyszły na świat we wczesnych latach osiemdziesiątych , to znaczy wtedy – gdy kompletnie nie było niczego w sklepach w wolnej sprzedaży. Większość artykułów można było nabyć w zamian za “kartki” albo “zdobyć” – jak się wiedziało gdzie zdobywać. Na komputer skazało mnie życie zawodowe bardzo wiele lat temu , gdy jeszcze “Odra” była powodem do dumy w naszym zakładzie pracy. Wchodziło się tam do pomieszczenia komputerowego , niczym do muzeum w specjalnych kapciach . Dane na tą Odrę nadawaliśmy przy pomocy dalekopisu. Opisywanie szybkich zmian na rynku informatycznym , w tym miejscu sobie daruję – powiem tylko ,że byłam naocznym świadkiem tych zmian i śmieszy mnie , gdy współczesne netowe dzieciaki mają ludzi z naszego pokolenia za ignorantów komputerowych. Ja już nie pracuję zawodowo w pełnym wymiarze godzin , ponieważ skorzystałam z przywileju wcześniejszej emerytury i mniej więcej od roku próbuje siebie odnaleźć w tej nowej rzeczywistości. Miałam tyle planów (podróże, nauka języków , malowanie , przeczytanie setek nie przeczytanych dotąd książek i tysiące innych rzeczy na które zawsze brakowało mi czasu . ) – teraz widzę ,że życia mi nie starczy na to wszystko.
Edukacja:
Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej wydziału Budownictwa Lądowego .Mam też poza sobą Akademię Ekonomiczną Wydział Zarządzania i wpis na listę Ministra Finansów uprawniający do usługowego prowadzenia Ksiąg Rachunkowych. Skończyłam też Podstawową Szkołę Muzyczną , co nie jest bez znaczenia dla mojego gustu muzycznego.
Pasje :
Próbuję pisać Ikony , podróżuję, uczę się komputera i z komputerem
Wesprzyj toruńską geotermię
lipiec 5, 2008 o 5:03 pm
no jeszcze ta osoba ma wielkie serce,jest wrazliwa i ma poczucie humoru,,,,
lipiec 6, 2008 o 11:36 pm
Ika dziękuję za komplement. Jak mi się ciężko tutaj na początku. Pod górkę ..na razie.
Dziękuję ,że jesteś i swoimi wpisami dodajesz mi otuchy.
lipiec 7, 2008 o 10:25 am
Podziwam Ciebie Grażynko
Pozdrawiam .
lipiec 7, 2008 o 10:54 am
Posejdon witaj .A skoro już jesteś tutaj , to już wiem ,że mogę zmodyfikować nieco tematykę bloga. Mam nadzieję ,że będę miała przynajmniej jednego życzliwego czytelnika , który mysli podobnie jak ja w sprawach zmian w Ojczyżnie . W końcu łatwiej jest rozmawiać nam o sprawach , ktorych byliśmy świadkami.
lipiec 8, 2008 o 2:14 pm
Pisz jak najwięcej tematów ,
moja “szkoła” to mówienie na wiele , zawsze któryś kogoś zainteresuje.
Może zaglądniesz na nasz gdański blog.
Piszą tam i młodzi i starzy, nawet moja mama
lipiec 8, 2008 o 2:15 pm
Grażynko , bardzo miło wymieniać z Tobą poglady
zwłaszcza, że sa takie same.
Pozdrawiam
lipiec 8, 2008 o 11:07 pm
Uśmiałam się do łez Rysiu. To faktycznie wymiana poglądów pyszna – zwłaszcza ,że nie mamy róznicy zdań. Mam w głowie dziś kłębiące się myśli dotyczące tematu dyżurnego – czyli TARCZY. Późno już i nie wiem czy dam radę przelać to na klawiaturę. Może tylko powiem na początek -że Tusk to na pewno powinien otrzymać tytuł przodownika sowieckich podlizusów i jakiś order “leninowskiej pobiedy” i honorowe obywatelstwo . Cała ta PO-ekipa ma chyba naród za bandę ciemniaków i durnoty próbują wciskać .
Daj mi Rysiu adres tego gdańskiego bloga i powiedz pod jakim nikiem pisze Twoja mama- to może się z nią zakumpluję
lipiec 9, 2008 o 3:41 pm
Grażynko
takie same najłatwiej wymieniać hihihiihi
Wpisuję przecież adres forum ?
lipiec 9, 2008 o 11:40 pm
Posejdon to już widzę to Forum i muszę Ciebie szukać tam.To idę.
lipiec 9, 2008 o 11:46 pm
eeeeeeeee tam Rysiu – muszę czekac na autoryzacje nika. Przyślą mi “wkrótce” emaila.
lipiec 10, 2008 o 1:32 pm
Grazynko -teraz to mnie zaskoczylas
)))))))))z kąd dziewcze masz tyle czasu ?:)))))))))na zabawy z komputerem:)))))))))))
serdecznie pozdrawiam Ciebie madame Luk
lipiec 11, 2008 o 1:57 am
kleszczu – prawdę mówiąc nie mam czasu. Po prostu jak mam jakiś cel – to nie śpię – tylko go realizuję. Zawsze tak było.
lipiec 11, 2008 o 8:15 pm
hejka ,
nic tylko pogratulowac
życzę ciągłej erupcji zarazliwego żaru jaki w Tobie tkwi…..
lipiec 12, 2008 o 7:38 am
kleszcz – ten żar jak go nazywasz – to cecha charakteru , którą nabyłam w dzieciństwie. Ja miałam młodszą siostrę , którą się bardzo zachwycała moja mama. Bardzo chciałam zwrócić na siebie uwgę mamy – i bardzo się starałam .
I właściwie nigdy nie doczekałam sie takiego entuzjamu z jej strony na jaki czekałam – chociaż robiłam rzeczy często przekraczające moje siły – robiłam to właśnie kosztem snu , odpoczynku czy zbawy. Reakcja mamy była bardzo powściągliwa – albo żadna.tak po latach myślę sobie -że może gdybym wszystkie szyby wybiła w szkole czy podpaliła szkołę – to mama by wreszcie na mnie zwróciła uwagę? Ale teraz myślę sobie ,że matka zawsze poświęca więcej uwagi młodszemu dziecku i nie uświadamia sobie jak cierpi starsze dziecko.
lipiec 13, 2008 o 9:53 am
Grazynko-prawde powiadasz ,i znam to na przykladach znajomych (jako dawnych dzieci
) i tez znajomych jako rodziców…powielają bledy w rozdzielaniu uczuc do swoich pociech
Ja natomiast jako jedynak zazdroscilem i zazdroszcze nadal rodzenstwa innym
Moj ojciec byl raczej surowy i wymagajacy i nie byl wylewny z uczuciami
Mama byla za to bardzo troskliwa dbala o wszystko.Nie byłem jednak mamisynkiem
i rasowym jedynakiem
To prawda ze rodzice faworyzują jedno ze swoich pociech.
W dalszym doroslym zyciu takiego dziecka ma to odwrotny skutek faworyzowane czesto nie daja sobie rady,natomiast te “niezuwazane”maja taka ceche charakteru o jakiej napisalas
I prawdą jest że te “nizauwazane”dzieci czesto zostaja czarnymi owieczkami w rodzinie
lipiec 21, 2008 o 10:26 am
chyba nie faworyzowałam żadnego z dzieci..aż sie zlękłam i przyjrzałam swoim dzieciom…a może ja nie widzę? no w każdym razie sie starałam
)..kłaniam
każde z nich jest tak inne jak to możliwe więc poświęcałam im uwagę stosownie do ich potrzeb, myślę też, że takie faworyzowanie w “zauważaniu ” dzieci powoduje zmniejszony wysiłek do chęci bycia zauważonym przez rodzica
jakkolwiek byliśmy i jesteśmy wszyscy na wzajem dla siebie ciągłą inspiracją
(o matko,psycholog amator sie nadarzył
lipiec 21, 2008 o 10:28 am
ps coś nie tak z tymi odwiedzanymi blogami?nic mi sie nie pokazuje
lipiec 24, 2008 o 12:42 am
Marylion a gdzie chcesz ,żeby się coś pokazywało ???
lipiec 24, 2008 o 8:42 pm
już nic, już się otwierają..coś blokowało:)))
lipiec 31, 2008 o 1:26 pm
Grażynko! Dziś dopiero weszłam do Ciebie Jestem zachwycona,różnorodnością spraw jakie tu poruszasz Przesiedziałam u Ciebie dziś całą godzinkę .Podoba mi się że piszesz tu także o swoich koleżankachnp “moje zdolne koleżanki” Jest tez wejście do mego bloogu “sztuka malowania”Dziękuję ! Jesteś zdolna “bestyjka” jak mówia poznaniacy !
lipiec 31, 2008 o 10:58 pm
Uleczko dziękuję ,że zajrzałaś. Z tymi zdolnościami to aż tak dobrze nie jest. Blog piszę na szablonie i niewielki mam wpływ na uklad strony.
Uleczko zapraszam – zaglądaj do mnie tutaj.
sierpień 6, 2008 o 12:20 pm
witaj Grażynko…:-)
…….na wszystko…:-)
serd pozdrowienia …z polskich dróg…..
podoba mi się Twój salonik……
i Twoi Przyjaciele…TEZ………
powodzenia na tej Nowej Drodze Życia……
jak sama zauważyłaś…..że CZASU TAK samo za mało
( jak przed
sierpień 10, 2008 o 12:55 pm
Dzięjuje Soniu. Nie ukrywam ,że też chętnie bywam w woim saloniku.
sierpień 11, 2008 o 10:17 am
Soniu
zwlaszcza Posedon co ? hihihiihi Pozdrawiam
sierpień 13, 2008 o 2:37 pm
Grażynko !!!
Dobrze czytam ??? Imieniny masz kilka razy w roku ???
Najlepsze życzenia , zdrowia , zdrowia i pieniędzy !!!!
Nawet jeżeli ich nie masz
sierpień 13, 2008 o 2:41 pm
Dzięki za odwiedziny na “Brzeźnieńskiej stronie” chłopaki są Tobą zachwycone
sierpień 13, 2008 o 5:12 pm
Posejdon i bardzo dobrze – dziękuję za życzenia. Więcej niż dwa razy w roku w kalendarzu nie ma Grażyny. Żałuję oczywiście. A to że chłopaki zachwycone – to nie wiem. Ale wiem ,że teraz muszę poznańskie fotki pstrykać i najgorsze ,że nie mam czasu. Może za kilka dni. Dzięki ,że zaglądasz tutaj Posejdon.
kwiecień 29, 2009 o 5:30 am
Trudno o jakikolwiek komentaż do przytaczanych przez Ciebie artukułów, mówią same za siebie.
lipiec 17, 2009 o 12:54 pm
Czy wklejanie przez Panią całych artykułów z Naszego Dziennika nie jest przypadkiem plagiatem ?
lipiec 17, 2009 o 3:17 pm
Witaj dyktatura4rp-blog.
Nie podejrzewam Ciebie o sofizm i dlatego życzliwie powiem jaka jest definicja słownikowa słowa plagiat.
Plagiat (łac. plagium – kradzież) – skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem.
W przypadku mojego bloga szanowno dyktaturo4rp-blog. – nie ma mowy o plagiacie w rozumieniu słownikowym i gramatycznym tego słowa.
Co najwyżej to JA mogłabym oczekiwać od autorów artykułów gratyfikacji za kryptoreklamę ich opinii.
Ma się rozumieć ,że robię to bezinteresownie w dziale który nazwałam “Dzienniczek Wycinków” .
Nie będę zamieszczać definicji wycinków prasowych – bo sądzę ,że to słowo powinno być dość proste
w interpretacji i w tłumaczeniu z jeżyka polskiego na język zrozumiały mojemu szanownemu gościowi dyktatura4rp-blog ????!!!
Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie .
październik 22, 2009 o 9:59 am
Wielkie serce ? Nadciśnienie czy to masz na myśli Iko ?
Pozdrawiam Grażynko