O mnie

Nie chce mi się mówić ile mam lat , bo mi się wydaje ,że nie jestem aż taka stara ale wiem też na pewno ,że już nie jestem młoda. Powiem tylko ,że jestem mężatką – wciąż z tym samym fajnym chłopakiem – może trochę posiwiałym – ale te srebrzyste przebłyski dodają mu uroku. Mamy dwoje dzieci , które przyszły na świat we wczesnych latach osiemdziesiątych , to znaczy wtedy – gdy kompletnie nie było niczego w sklepach w wolnej sprzedaży. Większość artykułów można było nabyć w zamian za “kartki” albo “zdobyć” – jak się wiedziało gdzie zdobywać. Na komputer skazało mnie życie zawodowe bardzo wiele lat temu , gdy jeszcze “Odra” była powodem do dumy w naszym zakładzie pracy. Wchodziło się tam do pomieszczenia komputerowego , niczym do muzeum w specjalnych kapciach . Dane na tą Odrę nadawaliśmy przy pomocy dalekopisu. Opisywanie szybkich zmian na rynku informatycznym , w tym miejscu sobie daruję – powiem tylko ,że byłam naocznym świadkiem tych zmian i śmieszy mnie , gdy współczesne netowe dzieciaki mają ludzi z naszego pokolenia za ignorantów komputerowych. Ja już nie pracuję zawodowo w pełnym wymiarze godzin , ponieważ skorzystałam z przywileju wcześniejszej emerytury i mniej więcej od roku próbuje siebie odnaleźć w tej nowej rzeczywistości. Miałam tyle planów (podróże, nauka języków , malowanie , przeczytanie setek nie przeczytanych dotąd książek i tysiące innych rzeczy na które zawsze brakowało mi czasu . ) – teraz widzę ,że życia mi nie starczy na to wszystko.

Edukacja:

Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej wydziału Budownictwa Lądowego .Mam też poza sobą Akademię Ekonomiczną Wydział Zarządzania i wpis na listę Ministra Finansów uprawniający do usługowego prowadzenia Ksiąg Rachunkowych. Skończyłam też Podstawową Szkołę Muzyczną , co nie jest bez znaczenia dla mojego gustu muzycznego.

Pasje :

Próbuję pisać Ikony , podróżuję, uczę się komputera i z komputerem

Odpowiedzi: 31 do “O mnie”

  1. Ika mówi:

    no jeszcze ta osoba ma wielkie serce,jest wrazliwa i ma poczucie humoru,,,,

  2. Grażyna mówi:

    Ika dziękuję za komplement. Jak mi się ciężko tutaj na początku. Pod górkę ..na razie.
    Dziękuję ,że jesteś i swoimi wpisami dodajesz mi otuchy.

  3. Posejdon mówi:

    Podziwam Ciebie Grażynko :)
    Pozdrawiam .

  4. Grażyna mówi:

    Posejdon witaj .A skoro już jesteś tutaj , to już wiem ,że mogę zmodyfikować nieco tematykę bloga. Mam nadzieję ,że będę miała przynajmniej jednego życzliwego czytelnika , który mysli podobnie jak ja w sprawach zmian w Ojczyżnie . W końcu łatwiej jest rozmawiać nam o sprawach , ktorych byliśmy świadkami.

  5. Posejdon mówi:

    Pisz jak najwięcej tematów , ;) moja “szkoła” to mówienie na wiele , zawsze któryś kogoś zainteresuje.
    Może zaglądniesz na nasz gdański blog.
    Piszą tam i młodzi i starzy, nawet moja mama :)

  6. Posejdon mówi:

    Grażynko , bardzo miło wymieniać z Tobą poglady ;) zwłaszcza, że sa takie same.
    Pozdrawiam

  7. Grażyna mówi:

    Uśmiałam się do łez Rysiu. To faktycznie wymiana poglądów pyszna – zwłaszcza ,że nie mamy róznicy zdań. Mam w głowie dziś kłębiące się myśli dotyczące tematu dyżurnego – czyli TARCZY. Późno już i nie wiem czy dam radę przelać to na klawiaturę. Może tylko powiem na początek -że Tusk to na pewno powinien otrzymać tytuł przodownika sowieckich podlizusów i jakiś order “leninowskiej pobiedy” i honorowe obywatelstwo . Cała ta PO-ekipa ma chyba naród za bandę ciemniaków i durnoty próbują wciskać .
    Daj mi Rysiu adres tego gdańskiego bloga i powiedz pod jakim nikiem pisze Twoja mama- to może się z nią zakumpluję :)

  8. Posejdon mówi:

    Grażynko ;) takie same najłatwiej wymieniać hihihiihi
    Wpisuję przecież adres forum ?

  9. Grażyna mówi:

    Posejdon to już widzę to Forum i muszę Ciebie szukać tam.To idę.

  10. Grażyna mówi:

    eeeeeeeee tam Rysiu – muszę czekac na autoryzacje nika. Przyślą mi “wkrótce” emaila.

  11. kleszcz mówi:

    Grazynko -teraz to mnie zaskoczylas :) )))))))))z kąd dziewcze masz tyle czasu ?:)))))))))na zabawy z komputerem:)))))))))))
    serdecznie pozdrawiam Ciebie madame Luk

  12. Grażyna mówi:

    kleszczu – prawdę mówiąc nie mam czasu. Po prostu jak mam jakiś cel – to nie śpię – tylko go realizuję. Zawsze tak było.

  13. kleszcz mówi:

    hejka ,
    nic tylko pogratulowac
    życzę ciągłej erupcji zarazliwego żaru jaki w Tobie tkwi…..

  14. Grażyna mówi:

    kleszcz – ten żar jak go nazywasz – to cecha charakteru , którą nabyłam w dzieciństwie. Ja miałam młodszą siostrę , którą się bardzo zachwycała moja mama. Bardzo chciałam zwrócić na siebie uwgę mamy – i bardzo się starałam .
    I właściwie nigdy nie doczekałam sie takiego entuzjamu z jej strony na jaki czekałam – chociaż robiłam rzeczy często przekraczające moje siły – robiłam to właśnie kosztem snu , odpoczynku czy zbawy. Reakcja mamy była bardzo powściągliwa – albo żadna.tak po latach myślę sobie -że może gdybym wszystkie szyby wybiła w szkole czy podpaliła szkołę – to mama by wreszcie na mnie zwróciła uwagę? Ale teraz myślę sobie ,że matka zawsze poświęca więcej uwagi młodszemu dziecku i nie uświadamia sobie jak cierpi starsze dziecko.

  15. kleszcz mówi:

    Grazynko-prawde powiadasz ,i znam to na przykladach znajomych (jako dawnych dzieci :) ) i tez znajomych jako rodziców…powielają bledy w rozdzielaniu uczuc do swoich pociech
    Ja natomiast jako jedynak zazdroscilem i zazdroszcze nadal rodzenstwa innym
    Moj ojciec byl raczej surowy i wymagajacy i nie byl wylewny z uczuciami
    Mama byla za to bardzo troskliwa dbala o wszystko.Nie byłem jednak mamisynkiem
    i rasowym jedynakiem
    To prawda ze rodzice faworyzują jedno ze swoich pociech.
    W dalszym doroslym zyciu takiego dziecka ma to odwrotny skutek faworyzowane czesto nie daja sobie rady,natomiast te “niezuwazane”maja taka ceche charakteru o jakiej napisalas
    I prawdą jest że te “nizauwazane”dzieci czesto zostaja czarnymi owieczkami w rodzinie

  16. marylion mówi:

    chyba nie faworyzowałam żadnego z dzieci..aż sie zlękłam i przyjrzałam swoim dzieciom…a może ja nie widzę? no w każdym razie sie starałam
    każde z nich jest tak inne jak to możliwe więc poświęcałam im uwagę stosownie do ich potrzeb, myślę też, że takie faworyzowanie w “zauważaniu ” dzieci powoduje zmniejszony wysiłek do chęci bycia zauważonym przez rodzica
    jakkolwiek byliśmy i jesteśmy wszyscy na wzajem dla siebie ciągłą inspiracją
    (o matko,psycholog amator sie nadarzył :) )..kłaniam

  17. marylion mówi:

    ps coś nie tak z tymi odwiedzanymi blogami?nic mi sie nie pokazuje

  18. Grażyna mówi:

    Marylion a gdzie chcesz ,żeby się coś pokazywało ???

  19. marylion mówi:

    już nic, już się otwierają..coś blokowało:)))

  20. Bujka3 mówi:

    Grażynko! Dziś dopiero weszłam do Ciebie Jestem zachwycona,różnorodnością spraw jakie tu poruszasz Przesiedziałam u Ciebie dziś całą godzinkę .Podoba mi się że piszesz tu także o swoich koleżankachnp “moje zdolne koleżanki” Jest tez wejście do mego bloogu “sztuka malowania”Dziękuję ! Jesteś zdolna “bestyjka” jak mówia poznaniacy !

  21. Grażyna mówi:

    Uleczko dziękuję ,że zajrzałaś. Z tymi zdolnościami to aż tak dobrze nie jest. Blog piszę na szablonie i niewielki mam wpływ na uklad strony.
    Uleczko zapraszam – zaglądaj do mnie tutaj.

  22. sonia mówi:

    witaj Grażynko…:-)
    serd pozdrowienia …z polskich dróg…..
    podoba mi się Twój salonik……
    i Twoi Przyjaciele…TEZ………
    powodzenia na tej Nowej Drodze Życia……
    jak sama zauważyłaś…..że CZASU TAK samo za mało
    ( jak przed :-) …….na wszystko…:-)

  23. Grażyna mówi:

    Dzięjuje Soniu. Nie ukrywam ,że też chętnie bywam w woim saloniku.

  24. Posejdon mówi:

    Soniu ;) zwlaszcza Posedon co ? hihihiihi Pozdrawiam

  25. Posejdon mówi:

    Grażynko !!!
    Dobrze czytam ??? Imieniny masz kilka razy w roku ???
    Najlepsze życzenia , zdrowia , zdrowia i pieniędzy !!!!
    Nawet jeżeli ich nie masz :)

  26. Posejdon mówi:

    Dzięki za odwiedziny na “Brzeźnieńskiej stronie” chłopaki są Tobą zachwycone :)

  27. Grażyna mówi:

    Posejdon i bardzo dobrze – dziękuję za życzenia. Więcej niż dwa razy w roku w kalendarzu nie ma Grażyny. Żałuję oczywiście. A to że chłopaki zachwycone – to nie wiem. Ale wiem ,że teraz muszę poznańskie fotki pstrykać i najgorsze ,że nie mam czasu. Może za kilka dni. Dzięki ,że zaglądasz tutaj Posejdon.

  28. Posejdon mówi:

    Trudno o jakikolwiek komentaż do przytaczanych przez Ciebie artukułów, mówią same za siebie.

  29. dyktatura4rp-blog mówi:

    Czy wklejanie przez Panią całych artykułów z Naszego Dziennika nie jest przypadkiem plagiatem ?

  30. Grażyna mówi:

    Witaj dyktatura4rp-blog.
    Nie podejrzewam Ciebie o sofizm i dlatego życzliwie powiem jaka jest definicja słownikowa słowa plagiat.

    Plagiat (łac. plagium – kradzież) – skopiowanie cudzej pracy/pomysłu (lub jej części) i przedstawienie pod własnym nazwiskiem.

    W przypadku mojego bloga szanowno dyktaturo4rp-blog. – nie ma mowy o plagiacie w rozumieniu słownikowym i gramatycznym tego słowa.

    Co najwyżej to JA mogłabym oczekiwać od autorów artykułów gratyfikacji za kryptoreklamę ich opinii.

    Ma się rozumieć ,że robię to bezinteresownie w dziale który nazwałam “Dzienniczek Wycinków” .
    Nie będę zamieszczać definicji wycinków prasowych – bo sądzę ,że to słowo powinno być dość proste
    w interpretacji i w tłumaczeniu z jeżyka polskiego na język zrozumiały mojemu szanownemu gościowi dyktatura4rp-blog ????!!!

    Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie .

  31. Posejdon mówi:

    Wielkie serce ? Nadciśnienie czy to masz na myśli Iko ? ;)
    Pozdrawiam Grażynko

Dodaj komentarz