Pan premier się zagalopował. Z pieniędzy podatnika nie została przeznaczona ani jedna złotówką na książkę Zyzaka – stwiedził na antenie RMF FM Janusz Kurtyka, prezes Instyttutu Pamięci Narodowej, komentując wczorajsze wypowiedzi Donalda Tuska.- Instytut ma szansę przetrwać tylko wtedy, jeśli będzie ideologicznie i politycznie neutralny. A jeśli będzie jednostronnie nadużywać środków publicznych, to one się skończą – stwierdził wczoraj Tusk.
Zdaniem Janusz Kurtyki IPN nie ma nic wspólnego z książką Pawła Zyzaka na temat Lecha Wałęsy. Odnosząc się do kwestii zatrudnienia Zyzaka w IPN, Kurtyka stwiedził, że Marek Lasota, prezes krakowskiego IPN, który zatrudniał Zyzaka nie znał jego twórczości. – Dyrektor krakowskiego IPN powinien przyjrzeć się jego dokonaniom – dodał.
Recenzując samą książkę prezes IPN kilkakrotnie powtarzał na antenie radia RMF FM, że nie jej nie czytał i dlatego nie może się całościowo odnieść do zarzutów wobec niej. Jako podstawowy błąd metodyczny wskazał przytaczanie relacji anonimowych świadków, których zeznania powinny zostać spisane i podpisanego przez autora słów.
- Wałęsa nie ucieknie przed publikacjami, które go denerwują – dodał na zakończenie Kurtyka, zaznaczając, że taki jest los wybitnych jednostek.
całość RMF FM
fot. Radek Pietruszka
PAP
Opublikował/a Grażyna 



Wesprzyj toruńską geotermię